Romania

Lipiec 8, 2007

Wszyscy jeżdżą do Rumunii. Jedni zostali zachęceni przez Stasiuka, inni przez znajomych. Z różnych powodów się tam wybierają. Może dlatego, że stać ich na Rumunię. I marzy się Polakom Transylwania, o której Drakula nigdy nie słyszał. Zamek Vlada to zwykły, zabytkowy zameczek z zabytkowymi garnkami, obrazami itd. I ludzie jadą to oglądać.

Poza tym Rumunia oferuje wspaniałe góry, morze, sympatyczne wioski i sympatycznych mieszkańców. Ale czy jest to dla nas egzotyka? Moim zdaniem wątpliwa. Na urlop czekam cały rok, mam go w sumie niewiele. I nie chcę go spędzić w Rumunii. Nie wiem dlaczego, ale nie widzę tam dla siebie miejsca.

Fjużyn

Lipiec 4, 2007

Śmiać mi się chce z prymitywnego ojca, z dziadka i pradziadka. Musieli golić się maszynką do której wkładali żyletkę. Ostrze było jedno, chyba, że odwróciło się maszynkę, aby skorzystać z drugiego ostrza. Śmiać mi się chce z siebie, bo zaczynałem się golić w wieku 13 lat, gdy posypał się młodzieńczy wąsik pod nosem. Jakże byłem biedny używając maszynek z jednym ostrzem, jakże musiałem się męczyć, spędzać godziny przed lustrem strzygąc zarost prymitywnym narzędziem. A ileż krwi się polało, ile było ran, przykrości. Wkrótce potem na rynek weszły maszynki Gillette z dwoma ostrzami. To była rewolucja. Goliły szybciej i bardziej dokładnie. Potem Gillette (nazwa firmy pochodzi od wynalazcy żyletki – zrobiła przez wojną furorę, jak dzisiaj iPhone czy iPod) wprowadziło nożyki z trzema ostrzami… Dzisiaj jest Fussion z… pięcioma! Nie mogę się doczekać na nożyk z 10-ma. Wtedy będę piękny i gładki, jakbym jadł sałatki.

Traffic jam

Lipiec 4, 2007

Tylko w genialnym utworze Heniutka jest tak miło. W Warszawie korki to nic zabawnego. W całym mieście. Wszystkie większe ulice to tzw. wąskie gardła. Co z tego, że miasto wykonało najdłuższy wiadukt w Polsce, skoro nadal są korki? I będą. Bo do inwestycji drogowych w coraz bardziej przeludnionym i przesamochodowanym mieście trzeba podejść kompleksowo. Trzeba usiąść z mapą, zaznaczyć newralgiczne ulice, zastanowić się, gdzie trzeba zbudować wiadukt, gdzie most, gdzie obwodnicę, gdzie wyregulować sygnalizację świetlną. I trzeba zacząć to robić. A wiadukt powstał na części z 20 km trasy prowadzącej ze wsi do centrum. Zlikwidowano jedno wąskie gardło, przez co przeniosło się ono dalej, lub bliżej. Bo natężenia samochodów to nie zmniejszy, będzie ich przybywać.

W centrum mamy gehennę. Każdy burak ma dzisiaj auto i koniecznie musi nim co chwila jeździć do centrum. Czemu nie, w końcu po to mają auta, aby się nimi przemieszczać. Prawda? Do pracy, do sklepu, na spotkanie z dziewczyną itd. Tylko czemu wszyscy tak muszą? IMO, nie muszą. Mogą przyjechać autobusem, tramwajem, metrem. Wolą jednak stać w korkach i powodować większe korki. A gdyby tak iść wzorem europejskich miast i wprowadzić podatek za wjazd do śródmieścia? A gdyby tak podwyższyć opłaty w strefach płatnego parkowania? Miasto będzie miało więcej pieniędzy na drogi i nowe autobusy. Ale miasto woli udawać, że tworzy park & ride. Bo to daje zajęcie niekompetentnym urzędnikom a podwyższanie opłat nie jest politycznie poprawne (zniechęca wyborców). Ale jeśli się myśli o polityce a nie o zarządzaniu metropolią, to tak jest.

A co z systemem sterowania ruchem miejskim, który miasto kupiło od Siemensa za 80 mln zł?

Zaczynam

Lipiec 3, 2007

Jakiś marny ten WordPress, przereklamowany. Snobizm, ot co.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.